Aktualności

19.03.2018

Oddajemy w opiekę Św.Józefowi remont ośrodka w Gliwicach.

Św. Józef Robotnik-Rzemieślnik, wierny małżonek Maryi, odpowiedzialny ojciec rodziny, opiekun chorych i umierających, opiekun Kościoła, poskromiciel złych duchów trapiących człowieka – złych nałogów, jest naszym potężnym orędownikiem w niebie. Ma pod swoją opieką małżonków i rodziny, ojców, sieroty, a także cieśli, drwali, robotników i wszystkich pracujących. Zaraz po Maryi, św. Józef jest największym świętym w Królestwie Bożym! Opiekunem Boga - Człowieka, który zmienił świat.

Dziś na Mszy Św. o 11:30 w naszej Kaplicy zawierzyliśmy Świętemu Józefowi
remont ośrodka w Gliwicach naszego Nowego Domu Nadziei,
którego kosztorys wyniósł ponad 5 mln zł.

 
"Chwalebny święty Józefie, Oblubieńcze Maryi, pamiętaj o nas. Czuwaj nad nami, najmilszy nasz Stróżu. Wspieraj nas w dążeniu do świętości, Mężu sprawiedliwy. Zaopatruj nasze potrzeby duchowe i doczesne, najdroższy Karmicielu Przenajświętszego Dzieciątka Jezus. Wierny Opiekunie, któremu został powierzony najdroższy Skarb nasz, Jezus, weź pod swoją opiekę i wstawiennictwo remont naszego Domu Nadziei w Gliwicach, który Tobie polecamy. Niech jej skutek będzie na chwałę Bożą i na pożytek naszych dusz. Amen."

Odmówiliśmy również Akt poświęcenia Św.Józefowi i modlitwę oddania się w opiekę:

...Uproś nam pomnożenie wiary mocnej i stałej, nadziei niezłomnej i miłości najgorętszej Boga i bliźniego. ...Ty, Patronie, bądź ochroną naszą, pomocą naszą, wybawicielem naszym we wszystkich potrzebach tak duszy jak i ciała."

 
Ksiądz Bogdan Peć nie przez przypadek wybrał Św. Józefa - po pierwsze jest Misjonarzem Świętej Rodziny, a po drugie opowiedział nam, gdzie się przekonał o takim zawierzeniu :
"Odwiedziłem kiedyś Zakon Sióstr Karmelitanek w Tromsø , tam gdzie też pracują Misjonarze Świętej Rodziny w Diecezji Północnej Norwegii. Mieszkały w takim domu, który podarował im Darczyńca. Siostry jednak marzyły o tym, żeby zbudować klasztor. To swoje pragnienie zawierzyły św. Józefowi. Ktoś podarował im najpierw ziemię. Ja widziałem ich pierwszy dom, potem po kilku latach byłem już w nowym domu. Pojawili się Darczyńcy, a klasztor został zbudowany w kształcie litery „C” co ma symbolizować „wyciągnięte ręce Jezusa”. Kiedyś oprowadziły mnie po klasztorze i zauważyłem w miejscu gdzie siostry się modliły -
figurkę św. Józefa z takim woreczkiem do którego siostry wsuwały jakieś karteczki. Kiedy o to zapytałem okazało się, że to były wszystkie rachunki.
Zawsze się znalazł ktoś, kto te rachunki zapłacił."

W naszej Kaplicy od lat wisi obraz św. Józefa
Dzisiaj przy tym obrazie
w specjalnie uszytym woreczku zawiesiliśmy powierzony kosztorys remontu.
 
"Trzeba z wiarą prosić, im więcej prosimy tym więcej otrzymujemy" - powiedział ks. Bogdan
Siostry Karmelitanki twierdzą że św. Józef nigdy ich nie zawiódł więc i my mamy nadzieję, że jeżeli będziemy z wiarą prosić to św. Józef i nas nie zawiedzie.