Świętujemy – Kuba i Grzesiek zakończyli terapię.

To zawsze są wzruszające chwile, kiedy możemy świętować kolejny sukces ukończenia terapii przez naszych wychowanków. Msza św. w intencji naszych nowych Neofitów. Uroczysta Społeczność, na której wspominamy przebieg terapii, dobre i trudne chwile, czas na podziękowania. Grzesiek wspominał trudny początek terapii – brak motywacji i nieufne podejście do swoich kolegów, nawet próby rezygnacji. Moment przełomowy to szczere wyznanie swoich myśli. „Cieszę się, że mnie tu zatrzymaliście. Wiem, że są ludzie, u których mam wsparcie”. O swojej terapeutce Ewie powiedział:

„nigdy nie czułem takiej opieki…dziękuję, że wytrzymała Pani to moje narzekanie”.

Terapeuci zapamiętali Grześka jak z dziecięcą radością i fantazją odkrywał świat na nowo, jazdę na rowerze, przyjemność z obcowania z naturą – skok w metrowy śnieg, czy wiatr we włosach podczas rajdu po lesie w samochodzie z terapeutą Marcinem. Sebastian podkreślił, że Grzesiek czerpał pełnymi garściami to, co Dom Nadziei mógł mu zaoferować, ale też i Grzesiek pomagał w naszym domu tutaj na miejscu, drobnymi naprawami, wysprzątaniem narzędziowni i zawsze był przy tym cichy i skromny. „Wierzę, że sobie poradzisz” – powiedziała Ewa.

Jakub był najdłużej w terapii 14 miesięcy. Wspominał swój pierwszy obóz, kiedy byli na kajakach. Wtedy uświadomił sobie, jaka natura i woda może być przyjazna. Niewątpliwie u Jakuba największą pomocą w terapii była jego wiara w Boga. Usłyszał o Nowennie Pompejańskiej i postanowił ją odmawiać prosząc Matkę Przenajświętszą o pomoc w ukończeniu terapii. 54 dni nowenny – „czasem odmawiałem pacierze po nocach”. Dzisiejszy dzień daje świadectwo o tym, że:

” dla Boga nie ma nic niemożliwego” (Łk 1,37).

Kuba z pewnością potrafi dużo wytrzymać, jest uparty w dążeniu do celu. Jego plany na przyszłość to sport, kontynuacja terapii w przychodni, szkoła …bo ma dopiero 15lat. Obraz Jakuba w kaplicy, modlącego się z niegasnącą wiarą na różańcu zostanie już na zawsze w naszej pamięci. Na koniec młodzież przygotowała spektakl kukiełkowy – było wesoło i kreatywnie. Gratulujemy naszym Neofitom i ich terapeutom Ewie i Sebastianowi !

Napisz komentarz

Może Cię zainteresować

Historie neofitów

Mateusz neofita!

Mamy kolejnego neofitę! Mateusz, wiemy, że ta droga była dla Ciebie naprawdę trudna. Wymagała odwagi, wytrwałości i mierzenia się z rzeczami, które nie zawsze były łatwe. Jesteśmy z Ciebie ogromnie dumni. Życzymy Ci powodzenia! A jak sam Mateusz podsumował swoją terapię? ”W pewnym momencie terapii, jak już wytrzeźwiałem, zdałem sobie sprawę z tego jakie konsekwencje ma branie, że mogę umrzeć. Pielgrzymka do Krakowa Łagiewnik była dla mnie niesamowicie poruszającym przeżyciem, nie tylko duchowym. Zrozumiałem wtedy punkt filozofii: pomagając innym pomagam też sobie. W terapii w Domu Nadziei trzymała mnie chęć nie zaprzepaszczenia wszystkiego co do tej pory osiągnąłem.

Historie neofitów

Ania i jej zakończenie terapii

W piątek 22 sierpnia do grona neofitów dołączyła Ania. 🥳🥰 W trakcie podsumowania swojej terapii w głównej mierze odniosła się do hasła z Filozofii Społeczności ”Tylko tutaj nie muszę być gigantem z marzeń czy karłem z moich strachów”. Ania będąc w terapii zrozumiała, że nie musi być idealna, nie musi być perfekcyjna, nie musi być takim gigantem, tylko może sobie również pozwolić na słabości. Aniu, jesteśmy z Ciebie dumni, gratulujemy i życzymy dobrego trzeźwego życia.

Historie neofitów

Hania, Ola i Oskar

Hania, Ola i Oskar – nowi neofici Domu Nadziei! 🎉💙💚 W piątek świętowaliśmy wyjątkowy moment – Hania, Ola i Oskar zakończyli terapię i dołączyli do grona neofitów naszego ośrodka. 🥳Rok temu każde z nich podjęło trudną, ale odważną decyzję: „Potrzebuję pomocy. Chcę zmienić swoje życie na lepsze – trzeźwe.” My mogliśmy towarzyszyć im na tej drodze.Gratulujemy Wam tego ogromnego sukcesu! Życzymy wytrwałości, siły i wiary w siebie na dalszej drodze życia. Pamiętajcie, że zawsze trzymamy za Was kciuki!

Przejdź do treści