Z buta po Miłosierdzie – pielgrzymka – świadectwo

“Braliśmy narkotyki, bo uciekaliśmy od trudnych emocji…Miałem dużo żalu do Boga…nienawidziłem…teraz wiem, kto mnie ratuje…kiedy w Domu Nadziei Społeczność pokazuje ci twoje lustro – nie umiesz uwierzyć, że taką krzywdę zrobiły ci narkotyki..zastanawiałem się po co ludzie chodzą na pielgrzymki przecież można podjechać samochodem…teraz wiem, że jak się przejdzie można doświadczyć obecności Jezusa…kiedy odnowiliśmy przyrzeczenia chrzcielne na pielgrzymce przestały mnie boleć nogi…trasa 120km..nie trudno o kontuzję …- Ty nie brałeś tabletek przeciwbólowych? …- nie…MOJĄ TABLETKĄ BYŁ BÓG…miał padać deszcz, a nie padał…modliliśmy się w grupie, żeby nie padało…myślę, że to też był jakiś znak od Boga…ludzie przyjmowali nas na nocleg…nie wiedziałem, że ludzie mogą być tacy dobrzy..czekali na nas z przygotowaną kolacją…kiedy dotarliśmy na miejsce Bp Jan Zając przywitał nas słowami: Jezus Miłosierny wita was i czeka tu na was…” O pielgrzymce do krakowskich Łagiewnik opowiadają nasi podopieczni i nasza pani psycholog Ania Majgier “- byłam dumna z naszych wychowanków…” my też jesteśmy 😀a całą audycję odsłuchacie tutaj: https://www.radioem.pl/…/5543069.07-05-19-Z-buta-po-Milosie…

Napisz komentarz

Może Cię zainteresować