Zakończenie terapii Filipa.

Stoczyłem tu walkę z samym sobą i nie żałuję, bo nie byłbym teraz w tym miejscu gdzie jestem teraz. Kończę liceum i zamierzam iść na studia i cieszy mnie to. Tutaj mogłem robić wiele fajnych rzeczy, biegłem w dwóch “Biegach Trzeźwości”, zapisałem się na kurs rysunku, mogłem pogadać sobie z wolontariuszami
z “Habitat for Humanity.

Filip to bardzo utalentowany chłopak. Podczas terapii odkrywał na nowo radość z małych rzeczy, którą stracił wpadając w sidła narkotyków, które jak się początkowo wydaje mają dać poczucie radości i szczęścia, a jak się okazuje z czasem wpędzają w depresję i poczucie beznadziei. Rozbija się wszystko co w życiu ważne dla tak młodego człowieka, szkoła, marzenia, pasje, przyjaźnie, relacje z rodzicami. Dlatego trzeba odciąć przyczynę, a to nie jest łatwe. Wymaga zaangażowania całej rodziny. Na szczęście w rodzinie Filipa to się udało i dziś mogliśmy świętować zakończenie rocznej terapii w “Domu Nadziei”. Było sporo łez wzruszenia i wdzięczność Rodziców:
“Dziękujemy ks.Bogdanowi za to, że ten ośrodek istnieje.”

My też się cieszymy, że kolejny piękny motyl wyfruwa z naszego domu ku wolności.
POWODZENIA FILIP ! Jesteśmy z Ciebie dumni !

Napisz komentarz

Może Cię zainteresować