32 286 06 23

30 na 30 odc. 8

„30 na 30” to cykl 30 historii podopiecznych Domu Nadziei, którzy na przestrzeni 30 lat działalności Fundacji skorzystali z naszej pomocy. Niektórzy z nich pokażą się czytelnikom, inni chcą pozostać anonimowi.

Dla nas najważniejsze jest by pokazać Wam, że nadzieja, którą siejemy w tych ludziach przynosi piękne owoce. 🍓🍒🍎

Zapraszamy do lektury.

Odcinek 8 Julia

Nazywam się Julia, trafiłam do Domu Nadziei w roku 2014, miałam wtedy 16lat. Byłam bardzo pogubioną nastolatką, niestety życie nie traktowało mnie ulgowo, różne traumatyczne wydarzenia pchnęły mnie w stronę uzależnienia. Moja historia z narkotykami i alkoholem zaczęła się bardzo wcześnie ponieważ już w wieku 14 lat. Głównym bodźcem który na mnie wpłynął był gwałt w wieku 13 lat oraz odrzucenie i znęcanie się ze strony starszych znajomych. Od tego momentu moje życie miało dużą tendencję spadkową. Z problemami radziłam sobie agresją, złością i odwracaniem swojej uwagi poprzez używki.
Rodzice próbowali na różne sposoby mnie ratować, niestety budziło to we mnie tylko jeszcze większą złość, poczucie odrzucenia i niezrozumienia. Byłam w bardzo destrukcyjnym etapie swojego życia. Wstyd się przyznać, ale pewnego dnia obudziłam się i dotarło do mnie, że nie mam już nawet co sprzedać, żeby załatwić sobie narkotyki, wtedy dotarło do mnie jak daleko to zaszło, jak bardzo pogubiłam się w tym życiu i że ta droga prowadzi mnie donikąd.
Szukając informacji o terapii trafiłam na informację o Domu Nadziei, nazwa bardzo do mnie przemówiła i postanowiłam zapisać się na leczenie. Po przybyciu do ośrodka byłam zaskoczona, ponieważ terapia wyglądała całkiem inaczej niż sobie wyobrażałam. Tworzyliśmy jedna wielką społeczność, czułam się jakbym miała tam jedna wielką rodzinę. Wszyscy dbaliśmy o dom, razem spędzaliśmy każdą chwilę czy to na rozmowach czy innych zajęciach. Pierwszy raz w życiu miałam wokół siebie grupę ludzi, którym po prostu na mnie zależało. Słuchali z uwagą, chcieli pomóc i znaleźć rozwiązanie moich problemów oraz dawali mi zrozumienie w chwilach w których wydawało mi się, że nikt mnie nie zrozumie. Takie uczucie jedności zdarzyło mi się tylko raz w życiu i było to właśnie w Domu Nadziei. Wszyscy mieliśmy swoje problemy i swoje historie, ale wspólny cel stania się lepszą wersją siebie bardzo Nas jednoczył i nakręcał każdego dnia.


Każdy terapeuta posiadał swoje specyficzne cechy charakteru, przez co każdy potrafił dostrzec co innego, nakierować i wesprzeć na swój własny sposób. Co bardzo korzystnie wpływało na proces leczenia. Ja najbardziej dogadałam się ze swoją terapeutką Moniką oraz terapeutą Sebastianem, uważam ich za ludzi posiadających sporą wiedzę, empatię oraz cierpliwość, ale zarazem twardo stąpających po ziemi, co przy grupie wyjątkowo specyficznych ludzi nie jest łatwe.😛
Ponieważ terapia i praca nad sobą to nie sielanka i łatwa droga, a raczej wieczne upadki, wstawanie i próbowanie dalej.
Po zakończeniu terapii było bardzo trudno, życie ciągle podsyłało różne wyzwalacze i próby na mojej drodze. Ale dzięki wiedzy nabytej w ośrodku i zrozumieniu siebie oraz swoich emocji, mogłam sobie z nimi radzić na porządku dziennym.
Aktualnie jestem mamą dwójki cudownych córek i w tej roli spełniam się każdego dnia.
Nadal nie jest łatwo, ponieważ życie podsuwa różne próby i trudne sytuacje, ale mimo tego nie przestaje przeć do przodu i nie poddaję się, ponieważ tego nauczyłam się na terapii. W przyszłości planuję otworzyć własne studio tatuażu i rozwijać się na tej płaszczyźnie.
Do dzisiaj uważam terapię w Domu Nadziei za najlepszy okres w moim życiu i za jedną z najtrudniejszych, a zarazem najpiękniejszych przygód jakie przyszło mi przeżyć. Zawsze będę tam wracać, a Dom Nadziei na stałe ma miejsce w moim sercu.

A osobom które boją się zacząć terapię mogę jedynie powiedzieć, że strach ma wielkie oczy, a o wiele straszniejsze jest tracenie siebie i swojego życia na nieodpowiednich ludzi, substancje i miejsca.

Fundacji Dom Nadziei życzę jak najwięcej sukcesów i zakończonych terapii. By kontynuowała swoją misję tak jak do tej pory, ponieważ jest w tym świetna. Ale jak mogłoby być inaczej z grupą tak cudownych ludzi na odpowiednim miejscu. 😊🧡
Pozdrawiam Julia

Fragmentów historii posłuchasz TUTAJ.

Napisz komentarz

Może Cię zainteresować

30 na 30

30 na 30 odc. 7

”30 na 30” to cykl 30 historii podopiecznych Domu Nadziei, którzy na przestrzeni 30 lat działalności Fundacji skorzystali z naszej pomocy. Niektórzy z nich pokażą się czytelnikom, inni chcą pozostać anonimowi. Dla nas najważniejsze jest by pokazać Wam, że nadzieja, którą siejemy w tych ludziach przynosi piękne owoce. 🍓🍒🍎 Zapraszamy do lektury. Odcinek 7 Gabriela Mam na imię Gabriela. Do Domu Nadziei trafiłam we wrześniu 2020-ego roku, miałam wtedy 19 lat. Moja historia z substancjami zaczęła się gdy miałam 12 lat. Przed terapią miałam duże problemy z relacjami z najbliższymi, nie dogadywałam się z moją rodziną. Moje relacje towarzyskie opierały się tylko na narkotykach, wszystkie inne sabotowałam i odrzucałam.

30 na 30

30 na 30 odc. 6

”30 na 30” to cykl 30 historii podopiecznych Domu Nadziei, którzy na przestrzeni 30 lat działalności Fundacji skorzystali z naszej pomocy. Niektórzy z nich pokażą się czytelnikom, inni chcą pozostać anonimowi. Dla nas najważniejsze jest by pokazać Wam, że nadzieja, którą siejemy w tych ludziach przynosi piękne owoce. 🍓🍒🍎 Zapraszamy do lektury. odcinek 6 Michał Jestem Michał, trafiłem do ośrodka jak miałem bodajże 18 lat.

30 na 30

30 na 30 odc. 5

”30 na 30” to cykl 30 historii podopiecznych Domu Nadziei, którzy na przestrzeni 30 lat działalności Fundacji skorzystali z naszej pomocy. Niektórzy z nich pokażą się czytelnikom, inni chcą pozostać anonimowi. Dla nas najważniejsze jest by pokazać Wam, że nadzieja, którą siejemy w tych ludziach przynosi piękne owoce. 🍓🍒🍎 Zapraszamy do lektury. odcinek 5 Karolina O MNIE :*Nazywam się Karolina, 13 listopada kończę 25 lat. Od prawie 4 lat jestem honorową neofitką. Do Domu Nadziei trafiłam 27 grudnia.2017r. i miałam wtedy 17 lat. Niestety z terapii zrezygnowałam na początku lipca 2018r. 2 tygodnie przed pełnymi siedmioma miesiącami terapii.

Przejdź do treści
Logo Fundacji Dom Nadziei
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.